Nagle niespodziewanie ktoś zastukał cicho i niepewnie do drzwi. Glinis wstała z łoża zasłanego prześcieradłem w diamenty i podeszła by uchylić drzwi przybyszowi. -Tak?-zapytała niepewnie.
-Otworzysz?-usłyszała wesoły a zarazem nieśmiały głos. -To powiedz kim jesteś i czego tu szukasz?!-zapytała z krzykiem w głosie bo najwyraźniej ten tajemniczy ktoś nie chciała ujawniać tożsamości. -Jestem Midnight Stormy i chyba jestem przyjaciółką Panny Gothic. Czy zastałam?-zapytała dziewczyna już trochę śmielej i pewniej. - O! To ty Stormy! Pewnie drzwi otwarte wchodź!-krzyknęła uradowana Gothic ,że wreszcie ktoś zechciał ją odwiedzić.
-Mam ważne newsy. Chcesz ich posłuchać?- zapytała najlepsza i zresztą jedyna przyjaciółka Glinis.
-Pewnie że chce ,a co ty myślałaś?-Gothic usiadła z Midnight na łożu przegryzając ciasteczka różane i pijąc herbatkę. -No więc masz już za piętnaście dni ukoronowanie bo przekroczyłaś dwa miliony głosów!-odparła Stormy licząc że może zostanie dama dworu. Ale Gothic wcale się nie ucieszyła. Wręcz przeciwnie wystraszyła się i zdenerwowała. -Co?!-wykrzyknęła ze złością.
-E... no normalnie. Twoi rodzice zdecydowali że już czas i pora abyś za piętnaście dni objęła rządy.
-To jakieś żarty?!-wykrzyknęła Glinis na cały zamek. -No właśnie ja też tak myślałam jak twój ojciec kazał mi tobie przekazać ale nie.-Ale... ja myślałam że to za rok czy dwa lata... a to już za piętnaście dni?!- Gothic nie panowała nad sobą. -Wiem ja też się zdziwiłam. A będę mogła zostać twoją asystentką?-uśmiechnęła się i to był poważny błąd. -Idź już stąd sobie!- krzyknęła Glinis i wypchnęła Midnights za drzwi. Słyszała jeszcze nawoływanie i przepraszanie za najście ale ona rzuciła się na łóżko i z bezsilności zaczęła płakać a łzy lały się strumieniami i łagodnie spływały po łóżku.

