Było jej ciepło. Miło. Wygodnie.
Ale co z tego?
Przecież nie jest szczęśliwa!
Tata umarł.
Mama...
O mamie to Youki wolała nie wspominać.
Była dla swej córki okropna.
Często przez nią Youki płakała.
Ale ją to nie obchodziło. Jest w końcu królową.
Może wszystko.
***
Youki od ponad trzech godzin po wstaniu z łóżka siedziała na komputerze.
Była cała oddana grze "Youro Mi Gasigama". Ta gra polegała na niszczeniu legionów.
To była ulubiona gra Youki. Szkoda ze grała w nią sama. W sumie to teraz Youki chciała walnąć się na łóżko i rozpłakać się jak nigdy dotąd. Ale nie mogła. Mama by ją usłyszała,gdyż była w sąsiednim pokoju. I zaraz zaczęło by się gadanie że jest za duża aby płakać tak gorzko.
I właśnie TO denerwowało Youki.
To była jej mama, a nie straż miejska!
Co się stało z jej łagodną mamusią?
Co się stało?!
Youki zrezygnowana padła bezsilnie na łóżko i ponownie zasnęła.
Była zbyt zmęczona tym wszystkim.
Spała.

